Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2225
Stary 29.01.2011, 11:06
Cracovia w grudniu pozyskała obrońcę, który jest oskarżony o korupcję. Łukasz N. twierdzi, że jest niewinny, ale będzie tłumaczył się w sali sądowej i przed prezesem Januszem Filipiakiem


Cytat:
"Udzielił obietnic wręczenia oraz wręczył korzyści majątkowe i osobiste sędziom oraz obserwatorom PZPN organizującym i uczestniczącym w zawodach sportowych w zamian za ich nieuczciwe zachowanie mogące mieć wpływ na wynik zawodów" - czytamy m.in. w opisie zarzutu postawionego nowemu piłkarzowi Cracovii.

Chodzi o okres od marca do czerwca 2004 roku, kiedy był wypożyczony z Wisły Kraków do Górnika Polkowice. Drużyna z Dolnego Śląska walczyła wtedy o utrzymanie, ale mimo korupcji na niespotykaną (nawet jak na polskie realia) skalę nie udało się osiągnąć celu.


Piłkarz został oskarżony na podstawie artykułu 296b, paragraf 2 kodeksu karnego. Grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Z naszych informacji wynika, że zarzut dotyczy wręczenia łapówek w ośmiu spotkaniach.

Prokuratura skierowała sprawę do sądu w marcu 2010 roku, ale w Cracovii nikt nie wiedział o zarzutach dla piłkarza. Przy podpisywaniu kontraktu zawodnik słowem nie wspomniał o tym, że stanie przed sądem. - Nie zajmuję się takimi sprawami - uciął trener Jurij Szatałow.

- Zarzuty dla Łukasza? Od pana się o nich dowiaduję - dziwi się prezes Filipiak. - Zapoznamy się ze sprawą, porozmawiamy z piłkarzem i wtedy podejmiemy ewentualne decyzje. Na razie niczego nie mogę zadeklarować, bo nie wiem nawet, jaka jest waga tych zarzutów.


29-letni obrońca zapewnia, że jest niewinny, i to samo zamierza powiedzieć w sądzie i prezesowi. - Tak jak wielu młodszych kolegów padłem ofiarą procederu korupcyjnego - broni się wychowanek SP 3 Ciechanów. - Już raz przesłuchiwano mnie w tej sprawie. Chodziło o premie meczowe za wygrane mecze. Klub kazał podpisywać listy, ale nie mam pojęcia, co działo się potem z pieniędzmi. Miałem 20 lat i nie o wszystkim mi mówiono.

Górnik w tamtych czasach był przesiąknięty korupcją od szatni piłkarzy po gabinety trenerów i działaczy. Zarzuty dotyczące korupcji w sezonie 2003/04 (ekstraklasa) oraz 2004/05 (ówczesna II liga) zostały postawione w sumie 48 osobom związanym z drużyną z Polkowic. To niechlubny rekord w polskiej lidze. W 2007 roku Górnik został w związku z tym zdegradowany o dwie klasy rozgrywkowe - z II do IV ligi.

Najwyższa jednorazowa łapówka miała wynosić 100 tys. zł. 28 oskarżonych przyznało się do winy. - Ten klub - jak w zasadzie cała polska piłka w tamtym czasie - właśnie tak działał. Trener i prezesi musieli o wszystkim wiedzieć, ale ja nie wiedziałem o niczym. Uważam, że jestem niewinny, i tak będę się bronił - zapowiada wicemistrz Europy U-16 z 1999 roku.

Piłkarz ma zjawić się na rozprawie przed Sądem Rejonowym w Lubinie 28 lutego. Na ławie oskarżonych usiądzie także 19 innych osób związanych w tamtym okresie z Górnikiem, które nie przyznają się do winy.

To jeszcze bardziej dobitnie pokazuje różnicę między Wisłą z śmiesznym zbiegowiskiem starozakonnych po drugiej stronie Błoń
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując