rw88 napisał(a):

Nie no, generalnie nie ma co tutaj porównywać - Murawski mimo wszystko był podstawowym zawodnikiem drużyny dużo lepszej od Dinama, a Genkow po prostu się w Rosji nie sprawdził, sęk w tym że porównywanie defensywnego pomocnika z napastnikiem jest o dupę rozbić, tak samo istotne jak te gówniane rankingi IFFHS. Jak już to lepiej porównać Genkowa z Ubiparipem, a tutaj (w kontekście bierzących potrzeb) dużo lepiej wygląda na papierze Bułgar.
Podany ranking jest nieaktualny, pragnę też zauważyć coś innego:
http://www.xs4all.nl/~kassiesa/bert/uefa/data/method4/crank2013.html
...ranking UEFA z trzech poprzednich sezonów. Jeśli Lech wygra i zremisuje, wskakujemy przed ligę rumuńską. A przy dobrych następnych dwóch sezonach w pucharach za 3 lata będziemy mieli sporą szansę na TOP15.
Gdyby liga była słaba, to Lech przy takich wynikach w pucharach musiałby wciągać tą ligę nosem.
|
Liga nie jest słaba tylko bardzo słaba. Umiejętności techniczne piłkarzy z 2 ligi nie wiele są słabsze niż tych z ekstraklasy. Ile nasza liga jest warta przekonaliśmy się w starciach z takimi gigantami jak: Levadia, Valeranga, Tibillisi, Karabach. Nawet w sezonie gdzie graliśmy w grupie UEFA widać było jak wiele dzieli nas od średniaków europejskich takich jak Nancy czy Blackburn.
Jeden Lech wiosny nie czyni. Inne drużyny błaźnią się w pucharach non stop. Jakby nie to że cudem Lech wygrał karne z Interem (tym z Baku) to byłby to najgorszy sezon w historii polskiej piłki. Potem mieli masę szczęścia że podłapali trochę formę, też rywale ich lekceważyli. Ta 1/16 UEFA to jest po prostu duże szczęście Lecha Poznań. Każdy z jego meczy nawet włączając Dnipro mógł się potoczyć zupełnie inaczej, bo Lech w żadnym z nich nie był drużyną lepszą.