|
ciekawie niejaki forumowicz wujcio na forum Lecha przedstawil statystyki Genkova vs Murawski in Russia. pozwole sobie zacytowac, jesli to sprzeczne z regulaminem to prosze wykasowac posta.
Fajnie się złożyło, że w tym okienku do nas przyszedł Murawski, a do Wisły Genkov, bo na ich przykładach chciałbym pokazać, jak złudne jest podawanie w ilu meczach wystąpił dany piłkarz, co niestety nagminnie robią pismaki.
Genkov grał (a raczej był) w Rosji 2,5 roku, natomiast Murawski 1,5 roku, ale dla lepszego zobrazowania w przypadku Murawskiego wezmę pod uwagę tylko 2010 r. A zatem w przypadku Genkova - 2,5 sezonu, a w przypadku Murawskiego - 1 sezon (w Rosji dotychczas grali systemem wiosna-jesień).
W przypadku Genkova przekłada się to na 36 meczów w lidze rosyjskiej, natomiast w przypadku Murawskiego na 23 mecze.
I tu się właśnie zaczyna cały paradoks (a dla pismaków najwyraźniej schody).
Otóż Genkov przez 2,5 roku na 36 meczów, które tam rozegrał przebywał na boisku przez 1565’. Natomiast Murawski w samym tylko 2010 r. na 23 mecze, które wtedy rozegrał spędził na rosyjskich boiskach 1830’.
Cały dowcip polega na tym, że owszem - Genkov wystąpił w 36 meczach, tyle tylko, że w aż 13 meczach zagrał po mniej niż 20’. A meczów, w których Genkov rozegrał mniej niż 45’ było w sumie 21. Do tego w zaledwie 7 meczach rozegrał pełne 90’. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że lepiej zagrać 2 x 90’ niż 18’+7’+11’+18’+2’+15’+15’+17’+12’+17’+7’+3’+7’ (bo po tyle grywał Genkov).
Natomiast Murawski na 23 mecze rozegrane w samym 2010 r. zaledwie w jednym spędził na boisku mniej niż 20’, a mecze, w których spędził mniej niż 45’ były w sumie 2. Pełne 90’ Murawski na rosyjskich boiskach w 2010 r. rozegrał w 18 meczach (na 30, jakie w ciągu sezonu rozgrywa się w lidze rosyjskiej).
To wszystko, co opisałem powyżej dotyczy tylko ligi rosyjskiej, bez Pucharu Rosji i pucharów europejskich.
Ale dla jeszcze dobitniejszego wykazania, że podawanie ilości rozegranych meczów (a nie minut) jest błędne zsumuję wszystkie mecze, w których Murawski w barwach Rubina Kazań wystąpił w samym 2010 r., a Genkov w barwach Dynama Moskwa przez 2,5 roku pobytu w Rosji.
I tu średnia statystyczna jest jeszcze bardziej druzgocąca dla Genkova, bo w jego przypadku należy dodać tylko jeden mecz w Pucharze Rosji, w którym wystąpił 45’, co na 37 meczów, w których w sumie rozegrał w Dynamie przez 2,5 roku daje 1610’.
Natomiast Murawski w barwach Rubina w samym tylko 2010 r. we wszystkich rozgrywkach wystąpił w 31 meczach. Ilość meczów rozegranych przez Murawskiego w 2010 r. nadal jest mniejsza niż ilość meczów, które przez 2,5 roku pobytu w Rosji rozegrał Genkov. Tyle tylko, że - jak wyżej napisałem - Genkov w 37 meczach (l. połowa 2007 - koniec 2009) rozegrał w Dynamie w sumie 1610’, natomiast Murawski w 31 meczach (2010 r.) rozegrał w Rubinie w sumie 2480’.
W tym naprawdę wartościowych przeciwników, przeciw którym grał Genkov przez pełne 90’ było 3 (Rubin Kazań, Spartak Moskwa, Zenit St. Petersburg). Przez 2,5 roku.
Natomiast w przypadku Murawskiego takich przeciwników - choć może bardziej meczów - było 11 (Hapoel Tel-Awiw, Hapoel Tel-Awiw, Wolfsburg, Lokomotiw Moskwa, CSKA Moskwa, Zenit St. Petersburg, CSKA Moskwa, Lokomotiw Moskwa, Kopenhaga, Barcelona, Barcelona). W samym 2010 r. Z piłkarzy grających obecnie w Polsce chyba tylko Krivets, Żurawski i Jaliens mogą pochwalić się podobną liczbą meczów z przeciwnikami, których udział w FG LM nikogo by nie zaskoczył. Tyle, że oni takich meczów rozegrali przez całą swoją dotychczasową karierę, a w przypadku Żurawskiego to już w ogóle było wieki temu... A Murawski rozegrał to wszystko tylko w 2010 r.
Wszystko to pokazuje jak mylące jest podawanie ilości rozegranych meczów. Dla lepszego zobrazowania należy zawsze podawać ilość rozegranych minut, a nie meczów. I to najlepiej z podziałem na ilość minut rozegranych przeciwko każdemu zespołowi z osobna. No, ale już nie można za dużo wymagać, bo w końcu Wikipedia takich informacji nie zawiera...
I na koniec jeszcze taka ciekawostka z tym tematem związana:
Arboleda, Djurdjević, Wojtkowiak, Injac, Stilić i Wilk mimo, iż nigdy nie grali w Rosji mają większe doświadczenie w zmaganiach z CSKA Moskwa niż grający tam przez 2,5 roku Genkov, który w barwach Dynamo Moskwa grał 3 razy przeciwko CSKA. Dlaczego? Ano dlatego, że każdy z wymienionych Lechitów podczas naszego występu w Pucharze UEFA pod koniec 2008 r. rozegrał przeciwko temu rosyjskiemu klubowi pełne 90’, natomiast Genkov - mimo, że mierzył się z CSKA trzykrotnie - grał po 21’+2’+26’...
|