Nie chciałbym być złym prorokiem, ale Siwakow to mi Strąka przypomina (chodzi oczywiście o kształt kariery piłkarskiej)
Co do niespodzianek, to na logikę, Melikson by nią nie był. Ale pewnie chodzi o GK i o Meleksa właśnie
Cieszę się z Genkova, przy nim błyszczeć może Rios, który na szpicę się nie nadaje.