Właśnie przeglądając galerię z oficjalki zobaczyłam, że Jirsak jednak był przy piłce.
Cóż... Sparing jak sparing. Wiadomo- my jesteśmy na początku przygotowań więc czego tu wymagać? O prawdziwe zaangażowanie też ciężko- no bo jak tu się zmobilizować na jakieś sparingi?
Pewne jest jedno: taki środek obrony nie może nigdy wystąpić w meczu o punkty! A Kowalskiego to najlepiej sprzedać. Nie ma co się czarować, oszukiwać, lepiej wziąć kogoś z ME.
Jovanić- dość niepewnie. Niektórzy widzą w nim bramkarza, że hohoho, a ja tam się boję gdy on jest w bramce. Wolałabym widzieć Kurto (ale najpierw w sparingach). To, że ktoś jest (wydaje się być) super człowiekiem, nie znaczy, że w swym zawodzie będzie górował.
Co pewne- napastnik; taki napadzior z prawdziwego zdarzenia jest potrzebny od zaraz. Ktoś jak Paweł Brożek- nawet gdy nie był w formie do końca można było mieć nadzieję, że strzeli. Aktualnie nie mamy nikogo takiego, a Żuraw to- jak już musi- niech dalej wchodzi na te 10 minut. Szanuję bardzo pana Maćka, ale to nie powrót do przeszłości. Oczywiście jest możliwe, że wiosną postrzela (i życzę mu tego), ale to jest szansa niczym 1 na 1000 000.
Niech panowie pracują. Ja- jak zawsze z resztą- nie przywiązuję wagi do wyników sparingów. Coś tam trzeba wygrać, ale spokojnie, grunt żeby kontuzji nie było na starcie rundy. A gry pewnie i tak już nie zobaczę (chyba, że Orange coś pokaże?).
Wyluzujmy i zbierajmy siły na wiosnę i my. Nasz okres przygotowawczy to hala.
