martonas napisał(a):

Racjonalnie rzecz biorąc to gra była słaba, zwłaszcza w pierwszej połowie, z tym że jakbyś kiedykolwiek trenował piłkę nożną to byś wiedział że na samym początku przygotowań to nie ma co się spodziewać cudów.
Do pozytywów na pewno trzeba zaliczyć Czarka Wilka. Również można zauważyć że piłkarze którzy weszli po przerwie prezentowali się lepiej od poprzedników. Rios zwłaszcza po zaraz wejsciu był bardziej widoczny od Żurawskiego (którego właściwie w ogóle nie widzę w takiej taktyce 4-3-3), Łobodziński pomimo zmarnowanej sytuacji zrobił i tak więcej od Małeckiego, Branco grał lepiej od Paljica, którego błędy były przyczyną większosci sytuacji Norwegów w pierwszej połowie. Ponadto Kowalski tragedia...
|
a Aaselund (czy jak tam ta potęga europejskiej piłki się nazywa) to jest w środku sezonu? zaczynają ligę jeszcze później niż my, czyli są w jeszcze wcześniejszej fazie przygotowań.
nie szukajmy usprawiedliwień dla żenujących porażek.