|
Jakby Arboleda grał już przynajmniej 10 lat w Polsce, osiedliłby się tu, związał nierozerwalnie z krajem to nie widzę żadnego problemu. Jego związki z Polską są jednak dla mnie niewystarczające żeby z czystym sumieniem mógł reprezentować nasz kraj. Jeśli go wezmą to na pewno na reprezentację się nie obrażę ale poczuję jakiś niesmak w związku z takim postępowaniem.
PS. Kiedyś w polskiej reprezentacji może zagrać przykładowo Lucas Guedes (syn Clebera) i myślę, że nikt rozsądny nie będzie miał co do tego objekcji: wyszkolony w polskim klubie, mówiący po polsku, związany nierozerwalnie z Polską.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|