|
A kto ma grać w kadrze, pytam sie Was? Skoro najlepsze kluby w Polsce na czele z Wislą w ogole nie stawiaja na POLSKĄ mlodziez i nie wpuszczaja ich do 1-wszej 11. Prawei kazdy transfer DO klubu to pilkarz zagraniczny. Parodia! Gdzie polska mlodziez? Dlaczego Wisla na nich nie stawia? Oczekujemy żeby w reprezentacji grali sami Polacy, jednak nie popatrzymy na wlasne podworko i na to co z nim robimy! Wszedzie tylko sluchac tezy ( najwiecej wlasnie z Wisly ), że w Polsce nie ma zdolnej mlodziezy. A jak do jasnej cholery ona BYC jak sie nawet jej nie daje szansy gry na poziomie ekstraklasy dluzej niz 5 minut z Polonia Bytom? Zawodnik 30-letni zagraniczny na prawo popelnic 10 bledów w 10 meczach w Wisle i dalej bedziemy na niego stawiac. Jednak, gdy to samo bedzie z Polskim 18-latkiem to od razu zaczną sie glosy " co on robi w skladzie i dlaczego nie ma wynikow". Dla mnie to jest chore i coraz bardziej uswiadamiam sobie, że Polska pilka schodzi na dno TYLKO dzieki usilnych staran Polaków i polskich kibiców.
Gdzie te czasy, gdy w Wisle gralo w podstawowym skladzie 9 Polaków i 2 zagranicznych pilkarzy i odnosilismy sukcesy w Polsce i w Europie? Gdzie te czasy, gdy w podstawowym skladzie reprezentacji Polski gralo 4-5 Wislakow?
Powinno sie natychmiast wprowadzic przepis na limity w sciaganiu zagranicznych pilarzy do Polski i limit na zagranicznych pilkarzy w skladzie klubów. Wtedy kazdy zagraniczny transfer bylby PRZEMYSLANY i sprowadzono by jedynie najlepszych- bez szrotu. W podsawowym skladzie powinno gra MIN. 6 Polaków w tym 2 wychowanków. Jedynie wtedy mozemy liczyc na rozwój. Oczywiscie konsekwencje beda, czyli mozliwe jest przez 1-wsze 3-5 lat porazki na arenie miedzynarodowej klubów i reprezentacji. Jednak ... i tak teraz sa kompromitacje, wiec lepiej poswiecic te 5 lat kolejnych porazek i pozniej wniesc sie na wysoki poziom, niz dalej tkwić w tym bagnie.
Ostatnio edytowane przez WCracow : 26.01.2011 o godz. 22:57.
|