Wyświetl pojedynczy post
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#624
Stary 26.01.2011, 17:21
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Nikt nas w tej kwestii nie rozegrał, co więcej, tak na prawdę rozdzielenie wizyt było wszystkim na rękę.Kaczyński gdyby chciał to poleciał by 7go, tylko że on traktował Rosję i Putina jak powietrze.Poprawcie mnie jeśli się mylę ale przez 4.5 roku nie zamienił z nim ani słowa

Putin zresztą nie zorganizował obchodów na złość Kaczyńskiemu(ach ta nasza megalomania), tylko był to jeden z elementów zmiany wizerunku Rosji oraz rozliczenia się z częścią Historii.To najpewniej nie chodzi o nas a o ich wewnętrzne sprawy ale to akurat dla nas znaczenie ma małe.Zmiana Katyńska u nich była już wcześniej a te obchody były jednym z jej elementów.

To że Kaczyński się tam nie pojawi , było oczywiste a rozdzieleniem wizyt nie towarzyszyła jakaś wielka wrzawa, bo to już był etap 'nie wpierdalania się', który rozpoczął się po słynnej bitwie o samolot i krzesło.
Obie strony były de facto zadowolone - Tusk bo Kaczyński mu się nie wcinał w jego politykę względem Rosji, Kaczyński bo mógł w świetny sposób, przed wyborami pokazać swoją odrębność i mógł to zrobić w 100% po swojemu.

Cała chryja dopiero wybuchła po katastrofie a zdaniem przewodnim(prawdziwym ale za razem kretyńskim)było to że jak by była jedna wizyta to by katastrofy nie było.Wszystko pięknie tylko jest to tak samo prawdziwe jak to że jak by mgły nie było to katastrofy by nie było, cofając się dalej.Gdyby Ruscy nie wymordowali naszych oficerów to też katastrofy nie było ,bo nie było by po co tam lecieć, a wariant 'złośliwców' - gdyby wyborów nie było to Kaczyński by się nie rozbił bo by nie leciał.
.
absolutnie nie - niesmak z powodu "dwóch wizyt" poprzedził wydarzenia kwietniowe.
http://www.tvp.pl/publicystyka/polit...042010/1624940
jeśli nie wierzysz
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując