|
Sprawa z ew. wycofaniem się z pozyskania Peskovica trąci starym kawałem o Icku, Rabinie i kozie.
Icek przyszedł do Rabina z prośbą o radę: bida w domu, ciasno, pełno dzieciaków. Ciężko żyć, co robić? Rabi polecił mu kupić kozę. Icek zdziwił się, ale kozę kupił. Po tygodniu przychodzi do Rabina i narzeka - teraz to dopiero nie da się wytrzymać! Koza sra, beczy i robi ogólnie bydło. A Rabi na to: to teraz sprzedaj kozę. No i Icek wrócił zadowolony.
Niby nic się u nas nie zmieniło, a kibice zadowoleni bo Peskovic jednak do Wisły nie przyjdzie (ponoć). Ale takich chytrych zabiegów spodziewałem się raczej po zarządzie klubu z drugiej strony Błoń.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|