Ela napisał(a):

Odpowiesz też ile razy wcześniej byl w Katyniu Tusk ?
Czy może był dopiero wtedy, gdy nadarzyła się okazja upokorzyć owczesnego Prezydenta ?
A wracając do samej wizyty - zaproszenia dla Tuska a nie dla Kaczyńskiego bylo zimną polityczną grą Rosjan. Wspieranie jednego obozu przeciw drugiemu jest od dawien dawna sposobem rozgrywania polityki zagranicznej. Nie tylko rosyjskiej ale w ogole. I takich przykładów w historii jest mnostwo.
A państwo, ktore się na to godzi - jest panstwem słabym. Niestety.
O planowanej wizycie Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku było wiadomo już dużo wcześniej.
Pomysl z obchodami 7.04 i zaproszeniem Tuska miał być sposobem na upokorzenie Lecha Kaczyńskiego.
I przyciągnięcie do siebie jednego obozu - tego rządzącego.
|
Kaczyński z Tuskiem "rozgrywali sie" nawzajem bez "pomocy" Rosjan czy kogokolwiek z zewnątrz ,np jak lecieli do Brukseli i sie klocili o jedno krzeslo,sami sobie zgotowali ten żałosny spektakl.
Tusk sobie na te wizyte w Katyniu zapracował,bo odkąd przejal wladze to staral sie ocieplac relacje z Rosja ,a Kaczyński nie robil w tym kierunku praktycznie nic ,wiec jak sie nadazyla okazja do przelomu czyli pochyleniu sie przez strone rosyjska nad grobami w Katyniu,Tusk z niej skorzystal i zoorganizowal wspolna wizyte z Putinem ,i choc nie wiem jak duza jest niechec do Tuska z waszej strony to osiagnal on to ze rodziny katynskie,Polacy i Rosjanie uslyszeli prawde o tym co sie stalo w 1940 roku.