wredny.bardzo napisał(a):

A co powiesz o tym:
10 kwietnia 2006 r. – nieobecny
17 września 2006 r.- nieobecny
10 kwietnia 2007 r. – nieobecny
17 września 2007 r. – obecny (wybory do sejmu )
10 kwietnia 2008 r. – nieobecny
17 września 2008 r. – nieobecny
10 kwietnia 2009 r. – nieobecny
10 września 2009 r. – nieobecny
2010 – miał być w kwietniu… (wybory prezydenckie i samorządowe )
|
Przeanalizuj sobie raczej to :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyty_zagraniczne_prezydenta_Lecha_Kaczy%C5%84ski ego
Nie tylko Katyń i wizyty tam były priorytetem Lecha Kaczyńskiego. Zwróć uwagę na inne wizyty i obowiązki. Nie tylko na miejscach pamięci ale przede wszystkim prowadząc politykę zagraniczną - politykę zbliżenia z innymi małymi krajami UE i nie tylko.
Abstrahując od tego, iż był pierwszym polskim Prezydentem, który oddal hołd pomordowanym w Katyniu.
Bo pijany w sztok Kwaśniewski na grobach w Charkowie, co jak co ale "hołdu" na pewno nie oddawał.
Odpowiesz też ile razy wcześniej byl w Katyniu Tusk ?
Czy może był dopiero wtedy, gdy nadarzyła się okazja upokorzyć owczesnego Prezydenta ?
A wracając do samej wizyty - zaproszenia dla Tuska a nie dla Kaczyńskiego bylo zimną polityczną grą Rosjan. Wspieranie jednego obozu przeciw drugiemu jest od dawien dawna sposobem rozgrywania polityki zagranicznej. Nie tylko rosyjskiej ale w ogole. I takich przykładów w historii jest mnostwo.
A państwo, ktore się na to godzi - jest panstwem słabym. Niestety.
O planowanej wizycie Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku było wiadomo już dużo wcześniej.
Pomysl z obchodami 7.04 i zaproszeniem Tuska miał być sposobem na upokorzenie Lecha Kaczyńskiego.
I przyciągnięcie do siebie jednego obozu - tego rządzącego.
p.s.
Też nie wierzę abyśmy mieli poznać prawdę.
No - może wtedy gdy ogłoszą kto tak na prawde stał za zamachem w Dallas.
Co nie znaczy, że nie należy do niej dążyć i zgadzać się na wszystko co nam wetknie i zasugeruje sąsiednie, wrogie nam mocarstwo.