Zgadzam się z przedmówcą (Mario), przejdźmy od słów do czynów
Można jeszcze dopowiedzieć, że dobry bramkarz jest o tyle ważną częścią zespołu, że jego postawa pośrednio wpływa na grę ofensywną zespołu. Przykład? Robert Green w meczu z USA w RPA. Do momentu utraty bramki, Anglicy przebywali na połowie rywala. Po strzale Dempseya, synowie Albionu cofnęli się, wiedząc, że Robert nie jest w stanie wybronić strzałów, czego konsekwencją był ofensywny marazm.
Dlatego zastanówmy się, czy Peskovic nie umiejący grać nogami, będzie odpowiednim zawodnikiem dla zespołu, którego gra opierać się będzie na utrzymaniu przy piłce. W takiej taktyce bramkarz musi odpowiednio zachowywać się na przedpolu.