Chyba Bodzio W.

Ale to był bramkarz ŁKSu
co do Buzały - to fakt żę to była jego 1 dobra runda w karierze, ale już od dawna uchodził za utalentowanego chłopaka, którego niezłe zagrania rzadko przekładały się na coś konkretnego.
Co do strzelania jednego gola na 7 meczy ... - biorąc pod uwagę że w pierwszym składzie grywał rzadko, więc podejrzwam że ta statystyka wygląda bardziej na 1 gol co 360 min (4 mecze). Zresztą Buzała zawsze grał albo skrzydłowego, albo ofensywnego wolnego elektrona (coś jak Małecki u nas).
Swoją drogą - a jaką średnią goli na mecz ma nasz wspaniały Małecki

- Jakby nie było jedna z naszych "GWIAZD" po odejściu większości przyzwoitych zawodników. Myślę że nie wiele lepszą.