Poźniak? To ten geniusz, co w zeszłym sezonie w 1 akcji zarobił 2 żółte kartki?
Naprawdę, mamy posuchę piłkarską skoro "gorącym towarem" staje się chłopak który w życiu zagrał przyzwoicie jedną rundę.
BTW: w pamiętnym meczu z Pasami też wszedł w idealnym momencie - w 88 minucie. Jonasz, po prostu Jonasz
