Skoro Murawski wraca jako niby lepszy (ciekawe na czym opierasz swoje przypuszczenia) to dziwne, że za tak znamienitego grajka w całej Europie nikt nie chciał wyłozyć powiedzmy 1,5 mln. euro. Pochyliła sie nad biedakiem tylko Amica. Jakoś trudno uwierzyć w to że Rubin, który kupił go za 3,5 mln. euro pozbywa sie tak "wyśmienitego" gracza za zaledwie 1 mln., tylko dlatego, ze ten stęsknił się za krajem.
