O Boguskiego jestem nawet spokojny. Od kiedy Maaskant przejął drużynę, widziałem postęp u niego i zalążki gry sprzed kontuzji. Oczywiście istnieje ryzyko, że już może nic z tego nie wyjść, bo w Wiśle, parę przykładów by się znalazło.
Co do reszty to trochę dużo tych "jeśli". Genkov nie jest jeszcze nasz. Rios jest wielką niewiadomą, a Żurawski jeszcze większą. Tak czy siak przydałby się ktoś jeszcze. Choćby junior z ME.
A co do Mączyńskiego, to już chyba trochę za późno na to żeby stał się jakąś fundamentalną postacią w Wiśle. Nie wiem czy on nawet rozegrał łącznie 90min na poziomie ekstraklasy, bo nikt nie miał jaj na niego postawić (nawet w czasie ogromnego kryzysu drużyny). Szkoda gościa, bo się zapowiadał nieźle.