Abstrahując od prawdziwości plotek w tym temacie, Jerzy Dudek to nazwisko jakiego nam trzeba, żeby zagonić pikniki na stadion. Nie stać nas(?) na Roberto Carlosa, Juninho może prędzej byłby w naszym zasięgu, ale jego już mniej osób kojarzy. Dudek w Polsce to człowiek instytucja i synonim sukcesu. CL z Liverpoolem po finale, który przeszedł do historii futbolu i po karnych, które uczyniły go światowym celebrytą. Gra w Realu Madryt- jakby nie patrzeć jednym z 2 najlepszych klubów na świecie- klubie, który jest marzeniem prawie każdego chłopaka kopiącego piłkę po podwórku. No i mundial z reprezentacją w 2002 i wielkie nazwisko w Feyenoordzie. Nie widzę piłkarza na świecie, który byłby w naszym zasięgu i jednocześnie byłby w stanie spędzić takie tłumy "odświętnych" kibiców na stadion. Jeśli się nim nie interesujemy, to powinniśmy zacząć

.