|
Ehhh, szkoda, że prowadzenie Kamila spotkało się z równoczesnym wypadkiem Adama.Znowu niemal całą przerwę gadali o Małyszu, a o I miejscu Stocha tylko krótko wspomnieli.A to może być dziś jego wielki dzień, bo zimowego konkursu PŚ jeszcze nie wygrał.
|