tez ciekawie wspominam tamte czasy, chodzilo sie do kafejki internetowej tylko po to by godzine na forum Wisly posiedziec
pysiek wtedy zaczal swoje dzieje, oczywiscie od proby zapchania serwera swoimi wpisami
pamietam ze powstal temat, chyba podczas ktoregos pucharowego wyjazdu, moderatorow nie bylo i maniacy nabili cos kolo 1.5k stron samych pierdół