1q2 napisał(a):

Sory winetu ale słyszałeś kiedyś o set tysięcznych nie mówiąc już o milionowych odszkodowaniach gdy PAŃSTWOWY lekarz przez błąd w sztuce, pozbawił kogoś życia , a może jak ktoś zginął korzystając z państowych firm przewozowych?
Ja wiem że ta sytuacja jest bez precedensu, dlatego i te kwoty są bez precedensu.250 tyś to kwota którą 80 procent ludzi w Polsce, zarobi przez 20 lat pracy.Przecież to nie chodzi o to żeby rodziny stały się milionerami a żeby dostały odszkodowanie, żeby mimo utraty często jedynego żywiciela, mogły funkcjonować normalnie...
|
Co rozumiesz przez "Państwowy lekarz"? Z tego co mi wiadomo, każdy szpital starający się o kontrakt z NFZ musi być ubezpieczony na wypadek pomyłek medycznych i z tego są pokrywane odszkodowania - a nie z budżetu Państwa. Jeśli chodzi o wielkości odszkodowań możesz sobie poczytać np tutaj :
http://www.rp.pl/artykul/535334.html
"Maksymalne odszkodowanie to 100 tys. zł, w razie śmierci pacjenta 300 tys. zł (renta do 3 tys. zł)."
Więc parosettysięczne odszkodowania nie są chyba jakąś abstrakcją. Na zachodzie te sumy są dużo większe. Podobnie wygląda z lotami pasażerskimi - np kilka lat temu po katastrofie francuskiego Concorda rodziny dostały po ok 8 milionów euro (czyli ok 32 mln zł). Więc w czym widzisz problem? Uważasz że rodziny Tu154 ucierpiały ponad sto razy mniej niż rodziny Conrorda?