|
Może trochę nie w temacie ale właśnie oglądnąłem "władców marionetek" i niby miała byc tam prawda a tu proszę jakie kwiatki:
1) narzeka koleś na prezydenta (ówczesnego) Warszawy że chce go wywłaszczyć z działki pominę to iż w filmie mówi że działka jest w rodzinie od 150 lat natomiast w wywiadzie dla gazety proszę: Dom należy do mojej rodziny od przeszło stu lat. Najstarszy akt prawny jest pisany cyrylicą z 1907 r. - mówi Grzegorz Szymborski i zapowiada walkę o ziemię,
2) Nie dostanie odszkodowania? Bzdura skoro on żąda nie wiadomo jakich pieniędzy bo chce skorzystać to kopa w dupe na do widzenia i spycharki w ruch. Ja rozumiem jeżeli by mu proponowali groszowe sprawy ale walka idzie o kilka mln. i oczywiście obiektywny redaktor się w to wmieszał
3) Rokita ekspertem? Ma facet tupet. Szkoda że Niemcy mu mocniej nie wtłukli.
4)czy wysyłanie smsów jak mają posłowie głosować danej partii to przestępstwo? Czy to w ogóle jest nadużycie? chyba nie a zostało przedstawione jak największa zbrodnia i manipulacja.
5) A Kwaśniewskiego księża upili. Moim zdaniem to były takie średniowieczne tortury. Co Olek jednego nie wypijesz?
6) najważniejszy zarzut to granie na uczuciach. 4 razy pokazał jak mężczyźni płaczą. Czy było to konieczne? Najpierw mówi że zrobi przerwę a następnie jest zbliżenie. Zaproszenie rodziców żołnierzy z prezydentem. Czemu to miało służyć?
7) Pretensje ojców do polityków że ich synowie zginęli. To dlaczego byli żołnierzami? Czy ktoś im KAZAŁ? wiadomo chyba że jak ide do wojska to nie po to aby układac puzzle.
Władcy marionetek- to doskonały tytuł dla takiego filmu niestety mylnie odbierany że dotyczy to polityków ten tytuł dotyczy właśnie mediów.
A co powiecie o odszkodowaniach?
Mi najbardziej spodobały się słowa: To skandaliczne, żenująco niskie propozycje, próba przykrycia raportu MAK - tak wysokość zadośćuczynienia dla każdego z najbliższych członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej ocenił mec. Bartosz Kownacki.
I pytanie w myśl zasady że głupie nie istnieją: skoro ten człowiek reprezentuje rodziny twierdzące że katastrofę spowodowali Rosjanie to dlaczego nie zgłoszą się tam do sądu o odszkodowanie?
Najgorsze w tym wszystkim jest to że tylko garstka z pośród wszystkich rodzin się dopomina i to one są największymi krzykaczami (brutalne ale prawdziwe).
Pamiętam wywiad z P.Dereszem który powiedział że o żadne pieniądze się nie będzie kłócił bo to po prostu nie przystoi po takiej katastrofie. Szkoda że takiego przekonania nie prezentują wszyscy.
A o ile dobrze się orientuje to ubezpieczyć "zapomniała" kancelaria prezydenta. (swoją droga Tusk jak leciał kilka dni wcześniej też nie ubezpieczył nikogo)
Dlaczego w takim wypadku kilka milionów mamy płacić my wszyscy?
Ostatnio edytowane przez wiślak 86 : 21.01.2011 o godz. 21:22.
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej
Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
|