Jestem negatywnie zaskoczony wypowiedzią działaczy, że po ewentualnych transferach Melkinsona i Genkowa Wisła nie będzie już szukała piłkarzy do ofensywy. Tym samym oto okazuje się, że mieliśmy tam jesienią i wcześniej niemal idelaną sytuację

, wymagającą tylko jednego dodatkowego zawodnika (bo Genkow przychodzi za Brożka). Kiepski żart. Jeden bramkostrzelny napastnik (o ile takim jeszcze okaże się Bułgar) to przecież stanowczo za mało. Wystarczą kartki, kontuzje, problemy z formą i będziemy mieli ciężkie problemy.
Całe latami wszyscy głośno mówili, że Wisła potrzebuje i szuka dodatkowego napastnika do Brożka, a teraz nagle jest on zbędny? Nie kupuję tego.
Feniks1983 napisał(a):
|
klub sam siebie utrzy[muje, Amica dopiero do tego dochodzi dzieki kasie z Europu a Polonia poki co jest na duzym minusie. Wiec przyznasz chyba ze Nasz model jest lepszy bo kupujemy takich zawodnikow na jakich nas stac bez zadluzania klubu.
|
O czym Ty piszesz? Od kiedy Wisła sama się utrzymuje? Już nie pamiętamy o dziurze budżetowej sprzed roku? Na tym ma polegać to "samoutrzymywanie? Widziałeś choć jeden dokument finansowy naszego klubu, że piszesz takie rzeczy? Pewnie nie, ale łatwo powtarzać puste slogany i jeszcze potem budować na nich utopijne teorie.
Jaki "nasz model jest lepszy"? Ty poważnie uważasz, że regularne osłabianie się, wyprzedawanie najlepszych zawodników, ba całych formacji i ściąganie w ich miejsce tanich słabeuszy, jest drogą do finansowej i sportowej prosperity?


To ma być ten "lepszy model"? Doprowadził nas ostatnio do jakichkolwiek sukcesów, czy też raczej kompromitacji w Europie?