WioReXXX napisał(a):

@Wolfy- Brożkowie, co najmniej od przyjścia Skorży, nie mają ŻADNEJ konkurencji. Po prostu ŻADNEJ. (Piotrek od odejścia Dudki). Ci piłkarze nie są przyzwyczajeni do rywalizacji, presji. Co by nie było, zawsze wychodzili w 1. składzie. Oczywiście efekt był taki, że Piotrka Maaskant posadził na ławce, a ten zamiast pracować i walczyć o miejsce, zaczął wspominać o odejściu. A skoro Piotrek zakłada, że nie może wygryźć Paljica- gratuluję... Takie to nasze legendy. Nie wiemy, jak w takiej sytuacji zachowałby się Paweł, bo w takiej sytuacji, odkąd zaczął dość regularnie strzelać, nie był postawiony. Sądzę, a wręcz jestem przekonany, że byłoby podobnie.
Brożkom należy się mimo wszystko ogromny szacunek. Za strzelone bramki, walkę na boisku (choć nie zawsze) i grę tyle lat z Gwiazdą na piersi. Ale stawiać ich za przykład nigdy nie będę. I inni także tak robić nie powinni.
|
Co Ty człowieku piszesz? Junior Diaz to nie była konkurencja dla Piotrka? Na początku Diaz na ławeczce siedział potem na lewą pomoc go przesunięto żeby mógł grac... Paweł nie miał konkurencji? A Niedzielan? Usiadł grzecznie na ławce bo nie miał z nim szans. I teraz Piotrek wygryziony przez Palijcia, z którym Peszko jeździł jak z wiatrakiem. Dla mnie to dziwna sprawa.
Jeszcze jedno nie pisz, że Brożkowie nie walczyli na boisku za Wisłę bo jesteś w tym momencie śmieszny. A co do machania rękami to tak Małecki i Paweł machali bo mieli wyniki w dupie i im nie zależało. Ale tak może powiedziec tylko ktos co w pilke nigdy nie grał i nie ma o tym pojecia. I jeszcze ktoś wcześniej podał żałosny argument jakoby Brożkowie nie byli przyzwyczajeni do ciężkiego treningu - a kogo Dan Petrescu w pierwszej kolejności chwalił? Także niektórzy zluzujcie z komentami bo się niedobrze robi jak sie to czyta.