Ja chciałem zasygnalizować nieco inny temat który powraca co jakiś czas przy okazji aresztowań kolejnych graczy zamieszanych w aferę korupcyjną. Jak wiadomo ostatnie skalpy wrocławskiej prokuratury to Drumlak i Bojarski za mecz z Zagłębiem 5 lat temu. Piłkarzem Lubina był wtedy nasz Wojcieszko Łobodziński. Jak dla mnie wizyta Łobo we Wrocałwiu (nie mówię że od razu w charakterze podejrzanego) zbliża się wielkimi krokami. Z jednej strony jego zamieszanie w tę sprawę mogłoby być przyczynkiem do rozwiązania z nim bajecznego kontraktu, z drugiej strony wizerunek klubu by ucierpiał bo w świat poszłaby wiadomość, że trzymamy sprzedawczyka. Myślicie, że klub by go wtedy wywalił

?