powinni nasi zrobić coś takiego nasi działacze... przyjeżdża jakiś w miarę dobry piłkarzyna, wchodzi do budynku i od razu na stole ma kontrakt do podpisu... koleś zastanawia się podpisać czy nie, a zza roślin wychodzi 5 dresiarzy i do gościa z tłumaczeniem na 5 języków " Podpisuj bo wpier**l "

nie no żart... oby negocjacje się zakończyły pomyślnie... mi się wydaje że czekają z podaniem informacji jak skompletują braki na pozycjach
