wolfy napisał(a):

|
Do składu takich drużyn, w jakich grał ( lub nie ) Pajlić, to z łatwością by się załapali.
|
Przecież jednego z tych którzy niby by się załapali tam gdzie grał Pajlić to on wygryzł ze składu u nas i to jeszcze nie na swojej nominalnej pozycji więc jak to jest z tym poziomem?
wolfy napisał(a):

A Pajlić to wielkie g... wie, bo o poważny futbol to on się nigdy nawet nie otarł. Przez całe życie grał w klubach, gdzie stawką był awans lub obrona przed spadkiem. Taki Małecki, o Brożkach nie wspominając wiedzą co to reprezentacja, wiedzą co to puchary - Pajlić stadion Barcelony to sobie może obejrzeć jak wykupi bilet. To jest bagaż doświadczenia, gra przed taką publicznością, a czym nasz szwabo-serb może się pochwalić? Lepiej może nie pisać...
|
Śmiem twierdzić że Budnesliga 2 to jednak bardziej poważny, zdrowy i profesjonalny futbol niż nasz ekstraklasa czy reprezentacja. I jaki to bagaż doświadczeń zebrały Brożki w Barcelonie? Cztery w plecy? Z kim to oni pograli w tej Europie jak równy z równymi?
Niestety Wisła Brożków to słaba Wisła, słaba piłkarsko i cieszę się że odeszli. Będzie można teraz powiedzieć "sprawdzam" i zobaczyć ile warty jest ich geniusz piłkarski. I życzę im powodzenia.
wolfy napisał(a):

|
Są słabi, po prostu i o to chodziło Żurawskiemu. W "jego" Wiśle podawaliby piłki i to go pewnie bolało - że teraz taki koleś ma z buta miejsce w składzie. No bo wstyd się od razu do porażki przed Ober-Prezesem i kibicami przyznać, nie? Akurat Maciek musiał przejść niezłą terapię szokową po powrocie, widząc taką zbieraninę. Za jego czasów Wisła to była marak, a teraz żeby w niej grać to trzeba mieć obrotnego menago i śmieszne wymagania finansowe.
|
Ale Maciek obecnie jest na takim samym poziomie piłkarskim więc jemu też nic z buta się nie należny.