WioReXXX napisał(a):

|
Paljic czy Boukhari wiedzą co to są zagraniczne, mocne treningi, ciągła rywalizacja w składzie. Brożkowie, Małecki i inni tego nie poznali.
|
Są słabi, po prostu i o to chodziło Żurawskiemu. W "jego" Wiśle podawaliby piłki i to go pewnie bolało - że teraz taki koleś ma z buta miejsce w składzie. No bo wstyd się od razu do porażki przed Ober-Prezesem i kibicami przyznać, nie? Akurat Maciek musiał przejść niezłą terapię szokową po powrocie, widząc taką zbieraninę. Za jego czasów Wisła to była marak, a teraz żeby w niej grać to trzeba mieć obrotnego menago i śmieszne wymagania finansowe.
A Pajlić to wielkie g... wie, bo o poważny futbol to on się nigdy nawet nie otarł. Przez całe życie grał w klubach, gdzie stawką był awans lub obrona przed spadkiem. Taki Małecki, o Brożkach nie wspominając wiedzą co to reprezentacja, wiedzą co to puchary - Pajlić stadion Barcelony to sobie może obejrzeć jak wykupi bilet. To jest bagaż doświadczenia, gra przed taką publicznością, a czym nasz szwabo-serb może się pochwalić? Lepiej może nie pisać...
Ja mam pewność, że wywiad był wcześniej skonsultowany z kim trzeba, więc można się domyślić po co te wszystkie wstawki. "Po co kibice mają narzekać po stracie Brożka, jak mają Pajlicia"? A najbardziej żałosne, że są goście którzy to kupują i zaczynają napierdalać na zasłużonych Wiślaków. Po prostu kabaret...