flamengista napisał(a):

Przede wszystkim - czy mowa o kupnie zawodnika, czy o jego wypożyczeniu:
http://sport.interia.pl/raport/trans...-pl,1584587,,2
Jeśli wypożyczenie z opcją transferu definitywnego - to szału nie ma. Znowu prowizorka, opieranie składu na zawodnikach tymczasowych. Jasne, argumenty są - warto gościa sprawdzić - ale my niemal permanentnie sprowadzanych zawodników "sprawdzamy".
Z obecnej kadry mamy: Branco, Żurawskiego, Riosa, Chaveza, Cikosza i Boukhariego - wszyscy zatrudnieni na rok. Ja nie mam nic przeciwko wypożyczeniach, ale wypożyczeni grajkowie nie mogą stanowić blisko 50% kadry.
PS. Widzę rozkminy na temat: kogo my możemy ściągnąć, przecież nie mamy żadnych argumentów - sportowo do bani, finansowo też. Więc w zasadzie po każdym udanym transferze należałoby gnać do kościoła i zamówić mszę dziękczynną.
Nie odkryję Ameryki, ale przypomnę rzecz oczywistą, o której często się zapomina. Piłkarzy interesuje zasadniczo kasa, na drugim miejscu kasa i na trzecim miejscu... też kasa. Wiec nie trujcie tu o Amice i "prestiżu" gry w POZnaniu, bo to są pierdoły. Ubiparip tam trafił, bo widocznie Amika dawała więcej. Dodatkowe rozkminy, dotyczące "możliwości promocji" i "perspektyw gry przeciwko MC" są zupełnie niepotrzebne.
Owszem, liczy się to czy z Amiki jest szansa trafić do klubu, w którym zapłacą jeszcze więcej. W tym akurat przypadku wcale nie stoimy na straconej pozycji - w ostatnim roku z naszego klubu sprzedaliśmy 3 gości do Tranzbosporu (czołowego klubu w Turcji), 1 zawodnika do Club Brugge (czołowego klubu belgijskiego) oraz 1 gracza do PSV (czołowego klubu holenderskiego). Każdy z tych klubów gra w europejskich pucharach i płaci olbrzymie pieniądze.
Pamiętajmy także, że odejście Brożka daje nowemu napastnikowi spore szanse na regularną grę w czołowym zespole ligi - a więc na większą ilość strzelonych goli, co automatycznie przekłada się na wartość rynkową i atrakcyjność piłkarza dla lepszych, zachodnich klubów. Ubiparip miałby u nas niemal pewny plac, w Amice będzie rywalizował o miejsce z Rudnevsem i Ślusarskim. Logiczne jest więc, że dostał znacznie wyższy kontrakt. Mało tego, Amika więcej za niego dawała wcześniejszemu klubowi niż my. Ot i cała tajemnica.
|
A żes się rozpisał... a co jesli Wisła wcale nie dawała mniej ani klubowi ani piłkarzowi? I akurat wybrał Lecha dlatego że co rok grają przyzwoicie w pucharach a my co roku odpadamy w rundzie eliminacyjnej. Wykluczasz taką opcję? Jeśli nie, to czemu się zachowujesz jakbyś był wszystkowiedzący?