A tymczasem nieskazitelnemu klubowi "z lepszej strony Błoń" zaczyna się palić coraz bardziej koło czterech liter.
Wczoraj zatrzymano Bojarskiego, dzisiaj Drumlaka - a wszystko za mecz z Zagłebiem Lubin, który został sprzedany przez panów w paski.
Czekamy na kolejne rewelacje z Wrocławia
