No i zaczęło sie przemówienie Tuska i jak zawsze mam nieodparte wrażenie że on mówi o wszystkim i zaraz i niczym. Jak go właśnie słucham z żoną to sobie zadajemy pytanie o czym wogóle on mówi?
Tak jak napisałem o wszystkim i o niczym a zarazem nie wiem o co chodzi. Czy tylko ja tak odczuwam jak jego słucham?
A tutaj mała lekturka
http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1...l?ticaid=1ba10