Wyświetl pojedynczy post
Szarny
Senior Member
 
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#40713
Stary 19.01.2011, 13:13
Mówicie, że ta sprawa z Meliksonem to frajerstwo, ale jakimi frajerami musieli być działacze BVB kupując Kubę, który w czasie kiedy dopinano szczegóły transferu był kontuzjowany, a w dodatku zanim miał na dobre zostać zawodnikiem Borussii, całą wiosnę spędził u nas. To jest dopiero ryzyko, wyłożyć ponad 3 mln euro, za zawodnika po kontuzji pachwiny i jeszcze zostawić go u obecnego pracodawcy na kolejne pół roku. W tym czasie jakiś drwal w naszej lidze mógł Kubie urwać noge, ale całe szczęście dla Kuby, Wisły i BVB że nic takiego go nie spotkało.

Wg. mnie sprawa z Meliksonem wygląda tak, że szefowa chciała wyciągnąć za ten transfer jeszcze kilka euro. Valcx na to nie przystał, ale uznał też że nie warto z niego rezygnować. Do wyboru więc miał - albo 50/100 tys euro więcej, żeby mieć go w Wiśle od razu, albo cena wcześniej ustalona, ale zawodnik trafi do nas z tygodniowym poślizgiem.

Biorąc pod uwagę rozrzutność Cupiała, to że Melikson jest w trakcie sezonu, przygotowany jest do gry na teraz i na pewno jego przygotowania w Wiśle wyglądałyby nieco inaczej niż reszty zawodników to Staszek wybrał najlepsze rozwiązanie.

Bo jeżeli faktycznie jest to zawodnik dla nas bardzo ważny (600 tys euro), to nie możemy unosić się dumą i zrywać rozmowy z Hapoelem, bo być może na podobnego zawodnika z innego klubu nas nie stać.
Odpowiedz cytując