|
Stałe fragmenty: Kiełbowicz.
Rozgrywanie: Radović.
Siedzenia na ławie i wpieprzanie pączków: problem faktycznie... (ale sądzę, że w tej kategorii Rybus by mógł się ładnie rozwinąć).
Pieprzenie o wentylach w piłce: nie do zastąpienia.
Pokazywanie wała kibicom: coś by się znalazło, ale trudno teraz o solidnego pokazywacza wałów.
Odejście Iwańskiego to w kategoriach czysto piłkarskich strata solidnego rezerwowego. Ba, być może najlepszego rezerwowego na tej pozycji w ekstraklasie. Ale rezerwowy to tylko rezerwowy, a nim był koniec końców w tym sezonie Iwański. A pozaboiskowo powodował więcej szkody niż pożytku i jeszcze kosił grubą kasę. Do widzenia, dziękujemy, nigdy więcej, niech się Turcy nim teraz martwią.
|