|
Dla mnie ta cała sprawa z Meliksonem to są jakieś futbolowe jaja. Całe to zamieszanie z jego przyjazdem, to po prostu jakaś kpina. Powoli nastawiam się na jedną z dwóch opcji:
1) w ogóle nie pojawi się w Krakowie
2) pojawi się ale negocjacje padną
Nie neguje tego, że ten zawodnik nie jest nam potrzebny ale jego transfer uznałbym za 3-4 w hierarchii (po napastniku, bramkarzu i ewentualnie obrońcy).
A to co mnie najbardziej irytuje to jakieś obietnice, że "być może w poniedziałek już pojawią się nowi zawodnicy na treningu" to tylko w....ia ludzi, bo zazwyczaj się to nie sprawdza. Lepiej już nic nie mówić i potwierdzać tylko rzeczy, których jesteśmy pewni na 100%.
|