zbymak napisał(a):

Tak czy siak za dobrego napastnika,który nie potyka się o własne nogi 1 mln euro to żaden pieniądz. W poważanym futbolu oczywiście.
Wszystko miało być gotowe,czasu było co nie miara,braki zespołu znane... a tu nic. Wszystko po staremu widać. Specjalnej różnicy w funkcjonowaniu klubu nie widzę w porównaniu do poprzedników Holendra. Był Bednarz,Mielcarski,Kapka,szlifów w wielkim PSV nie pobierali a takich jaj jak z Meliksonem nie było.
Piszcie i mówcie co chcecie,zaklinajcie rzeczywistość i wszystko co jest dookoła Was. Ale wobec takich dziur w zespole,braków,które powinny być załatwione na wczoraj,obecna sytuacja jest co najmniej kuriozalna. I nie piszcie,że jest to powiew zachodu,sznitu zawodowstwa made in PSV i wypadkowa szerokich kontaktów. I,że należy czekać. Na co się pytam?
Wypatrzyć,przetestować,zbadać i podpisać zawodnika w przyzwoitym czasie potrafi każdy klub w kraju. Nie wiem ile można negocjować z zawodnikami, którzy byliby wzmocnieniem zespołu. Po miesiącu przesyłaniu faksów i rozmów już się mniej więcej wie,czy delikwent będzie chciał u nas grać i czy stać nas na niego. Miesiąc a kto miesiąc negocjuje?Nawet niech będzie te 31 dni, to i tak jak z jednym nie wyjdzie to powinien być ktoś inny w obwodzie.
Proszę Was nie piszcie ,że wszystko jest ok,bo nie jest i to widać gołym okiem. I nie piszcie,że problemem jest tu brak pieniędzy. 1/4 z tego co uzyskaliśmy z transferów można by podpisać ciekawych grajków.
Sam spokojnie i z dozą optymizmu przyjąłem zatrudnienie Holendrów, jako powiem czegoś nowego, no to w sumie mam co chciałem. Tylko,że nie o taki nowe mi chodziło. To już wolę to starsze, Kapkowe.