|
Nikt nie ośmieszałby się stwierdzeniami, że chcemy w tym sezonie walczyć o LM i chcemy sprowadzić w tym celu doświadczonych zawodników. Zwłaszcza Ci Holendrzy. Może i Dyrektorów Sportowych z Polski to sobie Cupiał mógł ośmieszać, bo w większości nie mieli oni jakichś aspiracji międzynarodowych, ale taki Valcks czy Maaskant nie dadzą się wystawić na pośmiewisko. Dlatego muszą mieć obiecane transfery, ale w granicach przyzwoitości. Dla mnie to jest pewne, bo w innym wypadku taki Maaskant czy Valcks nigdy by się na pracę u nas nie zgodzili i nie narażali na śmieszność. Pewna gwarancja środków na transfery musi być, chęć budowy dobrej drużyny też, skoro tacy specjaliści latem zostali sprowadzeni na Reymonta. Gdyby polityka transferowa miała wyglądać tak jak dotąd, to zamiast Henryka Kasperczaka w Wiśle wylądowałby jakiś Bobo Kaczmarek, czy Czesław Michniewicz. Tak się jednak nie stało, więc sami odpowiedzcie sobie, czy wszyscy Ci działacze chcą nas w jakikolwiek sposób teraz oszukiwać? Moim zdaniem po tych wszystkich ruchach Cupiała i Basałaja w przeciągu ostatniego pół roku napewno nie. Dajmy im czas i nie mówmy, że Cupiał tylko chciałby tę krowę non stop doić, choć już mało mleka jest. On też chciałby na tym marketingowo zarabiać. Cupiał jako właściciel Telefoniki, przedsiębiorca nie myśli tak jak przeciętny Polak, by pracodawcy coś ukraść. Sam jest przedsiębiorcą, a jako przedsiębiorca chce by to przedsiębiorstwo dobrze funkcjonowało. Ekonomia, głupcze! Chciałoby się krzyknąć do niektórych na tym forum.
|