|
No dobra ale jak skomentować fakt, że Maaskant zapytany o Meliksona (wywiad chyba na oficjalnej) nie odpowiedział dyplomatycznie że może jest coś z tym zawodnikiem na rzeczy, a może nie? Zamiast tego zaczął opisywać jego cechy i zalety... To znaczy, że kluby musiały się dogadać bo przecież Stan chyba nie okłamywałby swojego współpracownika? Jeśli to jednak byłaby prawda z tą Radą Nadzorczą to ja na miejscu Maaskanta zrezygnowałbym z posady, bo nie wierzę że zgodził się na pracę w naszym klubie wiedząc z jaką prowizorką będzie miał do czynienia...
|