Po prostu Wiślak napisał(a):

Smuci mnie, że niektórzy wyraźnie bardziej są kibicami Bogusława Cupiała niż Wisły. I każdą jego błędną decyzję lub zaniechanie gotowi są żarliwie uzasadniać kłócąc się z innymi dookoła.
Czasy Cupiała wydającego miliony na transfery i budującego silny zespoł odeszły już dawno do przeszłości. Obecne okienko na razie tylko to potwierdza. Lepiej pogódźcie się z tym, a nie jak Pablo84 zaklinajcie rzecczywistość.
Wcalę się nie zdziwię, jeśli się okaże, że tak naprawdę transfer Meliksona zablokowała nasza sławetna Rada Nadzorcza. Cupiał nie pierwszy raz zmieniłby zdanie odnośnie jakiegoś wzmocnienia.
|
Tu raczej nie chodzi o żarliwe uzasadnianie czegokolwiek ani bronienie Cupiała tylko zwyczajne tonowanie emocji i przekonywanie do czekania na rozwój wypadków.
Weźmy na przykład Meliksona, jak tylko się okazało że nie przyjechał jednak na testy to niektórzy tu już zaczęli trąbić że to wszystko ściema żeby zmanipulować kibiców, Cupiał jednak pozbywa się wszystkiego, za tydzień będziemy czytać "Melikson nie dla Wisły" a transferów w ogóle nie będzie.
Ja nie mówię że tak jest lub nie jest, ale ci którzy tak twierdzą to czy są tego pewni? tak na 100% pewni? rękę byście sobie dali uciąć? A co jak jednak tak nie będzie? Co jeśli w poniedziałek przyjedzie na testy i podpisze kontrakt? Nie łatwiej jest poczekać tydzień, żeby mieć faktycznie powód do narzekania?
Teraz spójrzmy ogólnie na wszystkie transfery, w wersji pesymistycznej nie kupujemy nikogo, sprowadzamy tylko jakis darmowy szrot z łapanki; w wersji optymistycznej przychodzi Melikson, jakies inne transfery o których w ogóle się nie mówiło, jakieś znane nazwisko w ataku żeby przyciągnąć kibiców, doświadczony bramkarz, stoper plus kilku darmowych graczy na uzupełnienie składu, wszystkich graczy mamy 3-4 tygodnie przed pierwszym meczem, początek rundy mamy dobry, choć nierewelacyjny ale widać, że może być dobrze (w wersji mega optymistycznej udaje nam się pozbyć Łobodzińskiego, Kowalskiego i tym podobnych talentów). Jak będzie naprawdę? Zapewne coś pomiędzy, ale nie ważne jak będzie, czy dobrze czy źle, czy jest sens narzekania na to teraz? Da wam to coś? Jak się okaże, że macie rację, to co poczujecie się lepiej z tego powodu? Jak się okaże, że nie macie racji to przyznacie że byliście w błędzie?
Tak, póki co to w tym okienku nie ma powodów do zadowolenia, ale jestescie 100% pewni że ta tendencja utrzyma się do końca? Jesteście pewni że ta polityka transferowym jednak okaże się fiaskiem? A nie lepiej najzwyczajniej w świecie poczekać? Ja rozumiem że to forum i to jest naturalne miejsce do dyskusji, ale niech to będzie dyskusja a nie udowadnianie że jest się alfą i omegą i wie się wszystko lepiej, niektórzy to nawet wiedzą co nasz trener myśli i co by powiedział a co nie, normalnie jakieś siły nadprzyrodzone....