Martonas,
Problem w tym, że na razie w kwestii naszego klubu to skrajni pesymiści okazali się realistami. Jak na razie spełniają się prognozy wolfy'ego, przy którym to ja jestem optymistą. Dla porównania: ja widzę jakiś potencjał w Pajlicu i Bunozie, a przed sprzedażą Brożków jeszcze łudziłem się, że przyjście duetu holenderskiego oznacza nowe otwarcie w Wiśle.
Wierz mi, z przyjemnością wyszedłbym na głupka na tym forum, na jęczącą babę szukającą dziury w całym. Z przyjemnością pokajałbym się za swoje błędy - w momencie, gdy Stan z Robertem awizowaliby przyjście 5-6 solidnych grajków. Tak się bowiem składa, że moja "pozycja" w wirtualnym, forumowym świecie nic mnie nie obchodzi, za to realne dobro Wisły Kraków - jak najbardziej.
Na razie jednak mamy kolejną wtopę - taką jest awizowanie na oficjalnej przyjazdu Meliksona na testy. Na razie mamy też nici z obiecywanych na początek przygotowań nowych piłkarzy, w tym tak potrzebnego napastnika.
Początek jest więc niezbyt obiecujący, a biorąc pod uwagę odejście jedynego sprawnego napastnika - bardzo kiepski. Ba, biorąc pod uwagę wyprzedaż z poprzedniego okienka - tragiczny.
To nie zaklinanie rzeczywistości przez maniakalnego pesymistę. Takie są niestety fakty. Na razie.
Powtarzam: z wielką przyjemnością przyznam się do wszystkich błędów i za nie przeproszę. Tylko niech Bogusław Cupiał i Stan Valcx dadzą mi do tego okazję
Co do nowych "plotek" transferowych:
Kew Jaliens - ciekawa kandydatura, ale skoro wypłynęła - obawiam się, że nieaktualna.
Aruna Kone - spore ryzyko, w dodatku mowa tu jedynie o
wypożyczeniu. Czyli kolejna prowizorka, na pół roku - bez realnej szansy na wykupienie zawodnika. Casus Makinwy, który pewnie podobnie się skończy.