Wyświetl pojedynczy post
martonas
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#40611
Stary 18.01.2011, 20:09
flamengista napisał(a):Wyświetl post


Przepraszam, zabrakło tradycyjnego:





Normalnie powinienem płakać, widząc to co się dzieje w Wiśle, ale jest grupa ludzi, którzy potrafią zapewnić nieustanny kabaret. Dziękuję.
Kabaretem to trzeba nazwać te wasze ciągłe jęczenia, zamiast poczekać co się wydarzy, to przy każdej okazji, każdym potknięciu horda znawców wykorzystuje okazję żeby sobie ponarzekać na własny klub.

Cytat:
Sprawa jest moim zdaniem dość jasna. Klub tryumfalnie awizował na oficjalnej stronie przyjście nowego zawodnika. Tak, dla mnie info o testach oznacza pewny transfer - tak było w przypadku Brożków, tak było w przypadku zawodników których pozyskiwaliśmy.
Lol tu to nie ma co komentować za bardzo, a jakby nie przeszedł testów medycznych to co też bys darł ryja że cię Wisła oszukała?

Cytat:
Skoro zawodnik nie przyjechał, to oczywiste jest że coś tu nie gra. Na razie wysłuchaliśmy bajeczkę o zagraniu "jeszcze jednego meczu". Jest to totalny kretynizm, szczyt amatorszczyzny nie spotykany nawet na naszym przaśnym, polskim poziomie. Wyobrażacie sobie, że Amika wynegocjowała transfer Ubiparipa, a potem pozwala mu zagrać jeszcze jeden mecz (o stawkę!) w składzie Spartaka? Bo ja nie. Ba, nie wyobrażam sobie czegoś takiego w Jagielloni, Górniku Zabrze a nawet (o zgrozo) w będącej praktycznie w II lidze Cracovii.
Ale powiedz mi co może Wisła w tej sytaucji poza odpuszczeniem goscia w ogóle? Czyim on jest póki co piłkarzem - Wisły czy Hapoelu? Wisła tutaj na nic nie pozwala, oni mogą co najwyżej nie robić z tego powodu problemu a nie pozwalać na cokolwiek.

Cytat:
A my pozwalamy na to w sytuacji, gdy mamy bolesne doświadczenia z Gargułą. Nie dogadaliśmy się i de facto nasz zawodnik zerwał więzadła. Zamiast super-wzmocnienia dostaliśmy rekonwalescenta.
To jest głupi przykład, bo transferów gdzie piłkarz podpisuje kontrakt pół roku przed zakończeniem poprzedniego jest mnóstwo w całej Europie, w czym tu Wisła zawiniła? co mieli nie podpisywać i przez te pół roku ktos by go sprzątnął nam sprzed nosa? Gosc nie był potrzebny na już i oczywiście oglądało się każdą złotówkę. A z Meliksonem nie mamy kontraktu, jak się chłopak połamie w sobotę to nie zagra u nas w ogóle i tyle

Cytat:
I teraz przychodzi facet, który odpowiadał za transfery w PSV i na coś takiego pozwala? Albo całkowicie oszalał, albo ma g. do gadania. Ja jednak zakładam, że to druga wersja jest bliższa prawdy.
Tu masz akurat pełną rację, tutaj ani Stan ani nikt z Wisły nie ma nic do gadania, bo to póki co jeszcze nie nasz piłkarz, kasy też jeszcze nie przelalismy, więc o losie Maora decyduje Hapoel a nie my.

Cytat:
Niestety, znane przysłowie mówi: jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy że chodzi o pieniądze. Najwyraźniej negocjacje w sprawie Meliksona wcale się nie zakończyły i możliwe, że zakończą się klapą.

A najlepsze jest to, że Melikson stał się genialnym tematem zastępczym, który zajmie przeciętnego kibica Wisły przez następny tydzień. Tymczasem w klubie jakby rządził Kononowicz: nie ma napastników, nie ma obrońców, nie ma bramkarza. Niczego nie ma, zero, null - żadnych wzmocnień.
Mam nadzieję że jak się okaże że jednak przyjedzie tak jak teraz zapowiada klub po weekendzie to będziesz się tu ładnie przyznawał jak to nie miałes racji.

I powtarzam raz jeszcze: tak jak nie można być od razu skrajnym optymistą co do naszej polityki transferowej, tak głupotą jest być skrajnym pesymistą i negować każde posunięcie, a zwłaszcza te o których nie ma się zielonego pojęcia (no chyba że ty masz 100% informacje z kim i od kiedy negocjowaliśmy do tej pory, kto odrzucił naszą ofertę, a nie tylko był wymysłem prasowym oraz z kim negocjujemy obecnie)


63.5 Kg napisał(a):Wyświetl post
Mielismy pol roku czasu na szukanie ...a my szukamy teraz zamiast podpisywac...
Oczywiscie taką możliwosc że mielismy wyszukanych kilku piłkarzy, którzy jednak wybrali inne oferty to pewnie w ogóle nie bierzesz pod uwagę.
Ostatnio edytowane przez martonas : 18.01.2011 o godz. 20:18.
Odpowiedz cytując