Kabaretem to trzeba nazwać te wasze ciągłe jęczenia, zamiast poczekać co się wydarzy, to przy każdej okazji, każdym potknięciu horda znawców wykorzystuje okazję żeby sobie ponarzekać na własny klub.
Cytat:
|
Sprawa jest moim zdaniem dość jasna. Klub tryumfalnie awizował na oficjalnej stronie przyjście nowego zawodnika. Tak, dla mnie info o testach oznacza pewny transfer - tak było w przypadku Brożków, tak było w przypadku zawodników których pozyskiwaliśmy.
|
Lol tu to nie ma co komentować za bardzo, a jakby nie przeszedł testów medycznych to co też bys darł ryja że cię Wisła oszukała?
Cytat:
|
Skoro zawodnik nie przyjechał, to oczywiste jest że coś tu nie gra. Na razie wysłuchaliśmy bajeczkę o zagraniu "jeszcze jednego meczu". Jest to totalny kretynizm, szczyt amatorszczyzny nie spotykany nawet na naszym przaśnym, polskim poziomie. Wyobrażacie sobie, że Amika wynegocjowała transfer Ubiparipa, a potem pozwala mu zagrać jeszcze jeden mecz (o stawkę!) w składzie Spartaka? Bo ja nie. Ba, nie wyobrażam sobie czegoś takiego w Jagielloni, Górniku Zabrze a nawet (o zgrozo) w będącej praktycznie w II lidze Cracovii.
|
Ale powiedz mi co może Wisła w tej sytaucji poza odpuszczeniem goscia w ogóle? Czyim on jest póki co piłkarzem - Wisły czy Hapoelu? Wisła tutaj na nic nie pozwala, oni mogą co najwyżej nie robić z tego powodu problemu a nie pozwalać na cokolwiek.
Cytat:
|
A my pozwalamy na to w sytuacji, gdy mamy bolesne doświadczenia z Gargułą. Nie dogadaliśmy się i de facto nasz zawodnik zerwał więzadła. Zamiast super-wzmocnienia dostaliśmy rekonwalescenta.
|
To jest głupi przykład, bo transferów gdzie piłkarz podpisuje kontrakt pół roku przed zakończeniem poprzedniego jest mnóstwo w całej Europie, w czym tu Wisła zawiniła? co mieli nie podpisywać i przez te pół roku ktos by go sprzątnął nam sprzed nosa? Gosc nie był potrzebny na już i oczywiście oglądało się każdą złotówkę. A z Meliksonem nie mamy kontraktu, jak się chłopak połamie w sobotę to nie zagra u nas w ogóle i tyle
Cytat:
|
I teraz przychodzi facet, który odpowiadał za transfery w PSV i na coś takiego pozwala? Albo całkowicie oszalał, albo ma g. do gadania. Ja jednak zakładam, że to druga wersja jest bliższa prawdy.
|
Tu masz akurat pełną rację, tutaj ani Stan ani nikt z Wisły nie ma nic do gadania, bo to póki co jeszcze nie nasz piłkarz, kasy też jeszcze nie przelalismy, więc o losie Maora decyduje Hapoel a nie my.
Cytat:
Niestety, znane przysłowie mówi: jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy że chodzi o pieniądze. Najwyraźniej negocjacje w sprawie Meliksona wcale się nie zakończyły i możliwe, że zakończą się klapą.
A najlepsze jest to, że Melikson stał się genialnym tematem zastępczym, który zajmie przeciętnego kibica Wisły przez następny tydzień. Tymczasem w klubie jakby rządził Kononowicz: nie ma napastników, nie ma obrońców, nie ma bramkarza. Niczego nie ma, zero, null - żadnych wzmocnień.
|
Mam nadzieję że jak się okaże że jednak przyjedzie tak jak teraz zapowiada klub po weekendzie to będziesz się tu ładnie przyznawał jak to nie miałes racji.
I powtarzam raz jeszcze: tak jak nie można być od razu skrajnym optymistą co do naszej polityki transferowej, tak głupotą jest być skrajnym pesymistą i negować każde posunięcie, a zwłaszcza te o których nie ma się zielonego pojęcia (no chyba że ty masz 100% informacje z kim i od kiedy negocjowaliśmy do tej pory, kto odrzucił naszą ofertę, a nie tylko był wymysłem prasowym oraz z kim negocjujemy obecnie)
63.5 Kg napisał(a):

|
Mielismy pol roku czasu na szukanie ...a my szukamy teraz zamiast podpisywac...
|
Oczywiscie taką możliwosc że mielismy wyszukanych kilku piłkarzy, którzy jednak wybrali inne oferty to pewnie w ogóle nie bierzesz pod uwagę.