Pan Jotka napisał(a):

Nasi skauci powinni podsylac liste zqwodnikow przez caly rok.Tak zeby w momencie sprzedazy kogokolwiek moc powiedziec: to teraz zaczynamy negocjacje z tym, z tym i tamtym. A nie, sprzedajemy i zaczynamy szukac!
|
Wystarczy dobra organizację klubu. W Ber Szewie ile im zajęło znalezienie następcy Maliskona?Nie sądzę aby mieli setki scautów rozsianych po całym świecie,ba nie podejrzewam aby mieli więcej do nas. Jest kasa,wcale nie gigantyczna, są cele i wszystko jest realizowane od a do z. Proste jak konstrukcja cepa, sprzedajemy za 700, kupujemy za podobną sumę gościa o podobnych możliwościach. Tłumaczyć to można na wiele sposobów ale prawda jest oczywista,że jak się wie co się robi i są na to minimalne środki to się działa. Ot.
W Polsce istnieje eldorado dla szemranych menagerów i ich dziwnymi klientami. Wszędzie indziej, gdzie jeden z drugim dostaliby kopa w tyłek, u nas dostają cygaro i setki tysięcy za rok udawania gry. Nikt dobry tu nie trafi. Odpad odpadu, to tak. Dlatego nie widzę sensu sprzeczać się,że ktoś komuś coś podkupił. Bo gdyby ten towar był coś wart,to zostałby zwinięty przez solidny klub z solidnej ligi a nie rozpatrywał grę w miernej lidze. Zejdziecie na ziemię, i zastanówcie się o co kruszycie przysłowiową kopię.