Sloth napisał(a):

Ale przeciez przerabiamy to przy każdym okienku transferowym. Od lat. I założe się, że Pablo i grupka podobnych mu osób jeszcze ani razu nie przeprosili swoich adwersarzy i nie przyznali im: tak, myliliśmy się, to Wy mieliście wówczas rację.
Zamiast tego czekają do kolejnego okna i na nowo rozpoczynają to samo bzdurne gadanie, udając amnezję i licząc, że Tym razem im się trafi. I tak w kółko. Mają zdrowie. 
A tłumaczenie Valckxa, że Melkinson nie przylatuje, bo obecny klub go jeszcze potrzebuje jest tak "nowatorskie", nieprofesjonalne i niecodzienne, że ani odrobinę nie wierzę, że tu tkwi naprawdę przyczyna kolejnej niekończącej się sagi transferowej Wisły pt. "No, chcielimy, negocjowaliśmy, dogadaliśmy sie, ale komuś w ostatniej chwili coś odbiło". Tak jak niegdyś przy Grzelaku i Kaźmierczaku, Mazilu, Grigorie i Galmazie (Ci byli bliżej, bo już w samolocie), Neiu, Nurkovicu, Milinkovicu...
Skądś takie tłumaczonka znam...
|
Nie mogę normalnie.Teraz już dla Ciebie informacje z oficjalnej nie są wiarygodne...
Powtarzać mi się nie chcę, więc napiszę, że Ty masz rację a ja mam spokój

.Więc płaczcie, na zdrowie..