|
BigLeb trafiłeś w sedno sprawy - trzeba zrozumieć, że Wisła chce mieć relatywnie mocny skład przy jak najmniejszych kosztach. Można wprawdzie ładować w drużynę ile wlezie, vide Wojciechowski, pytanie tylko - po co? Wisła narazie jest druga w tabeli, czeka ją wykup latem wielu piłkarzy, Cikosa, Chaveza, ewentualnie Boukhariego i Riosa. Wisła musi się jakoś bilansować, musi zacząć osiągać sukcesy. Nie ma nic na szybko! Ja rozumiem frustrację niektórych na forum, ale muszą uzbroić się w cierpliwość. Przecież zatrudnienie Kone i Melikssona to już jakiś progres. O ile do tych transferów dojdzie, ale wierzę, że pomimo komplikacji tak się stanie. To będą transfery wyższej jakości niż dotychczasowe. A aby zaistnieć w Pucharach, to trzeba budować z głową. Nie można budować kominów płacowych, nie można przepłacać, zwłaszcza że my tak naprawdę od 10 lat startujemy ciągle od zera, bo tych sukcesów w Europie nie osiągamy. Dlatego trzeba rozumieć taką a nie inną politykę transferową, trzeba jak narazie się z tym pogodzić.
|