Rinah napisał(a):

Niedobrze mi się już robi, gdy widzę kolejne wpisy Pabla84, Jagody, Bonawentury i paru innych osób jak co roku próbujących rozpaczliwie bronić złej i pozbawionej efektów polityki kadrowej klubu.
A ich ataki na ludzi, którzy widzą jaka jest od dawna rzeczywistość wiślackiej polityki transferowej mogą budzić jedynie głęboki niesmak i zażenowanie.
Brak koniecznych wzmocnień mimo upływu czasu, to nie jest żadne czarnowidztwo, malkontenctwo, wymysł, tylko smutny fakt!
Na razie realizuje się doskonale znany z poprzednich okien scenariusz. To też jest niepodważalny fakt. Polityka transferowa Wisły póki co ani odrobinę nie zmieniła się na lepsze.
|
Trudno. Trzeba się więc pogodzić z przykrymi faktami, że nie stać jest klubu na szaleństwa transferowe, że każda złotówka jest setkę razy oglądana z każdej strony zanim zostanie wydana, że nie stać jest Wisły na kolejne pomyłki przy transferach, jak to się zdarzyło w przypadku Jirsaka, że na rynku jest na tyle dużo dobrych piłkarzy, żeby nie kopać się z Amiką i Legią niepotrzebnie nabijając kabzę menedżerom. Budżet klubu nie jest z gumy i ma być zbilansowany. Wisła ma być samowystarczalna i niezależna. Ma mieć solidne podstawy, a nie gliniane nogi.