tomasz_19 napisał(a):

|
chłopie... negocjowanie kontraktu z dobrym zawodnikiem i kwoty transferu z jego klubem to nie jest kupowanie mąki w markecie... wspomniałeś tu o Levadii i Karabachu, a zapominasz że to w składzie z tymi zawodnikami których sprzedano, klub odnotował największe wtopy w historii klubu... jestem przekonany, że teraz na ich miejsce przyjdą odpowiednie osoby które nie skompromitują już nas w pucharach, ale żeby takich zawodników sprowadzić niezbędne są długie i męczące negocjacje... jestem nawet za tym, żeby nowi wartościowi zawodnicy przyszli nawet później zwłaszcza, że liga rusza w marcu niemalże... a puchary gramy dopiero w czerwcu, to i tak lepsze niż wzmacnianie się dzień przed pucharami, prawda? a chyba nie wątpisz w to, że nasz klub nie jest wstanie choćby uplasować się w strefie pucharowej na koniec sezonu?
|
Nie ośmieszaj się bo kupowanie zawodnika przez 5 miesięcy jest istną kpiną. O jakim dobrym zawodniku piszesz?...dobry do nas nigdy nieprzyjdzie bo na wszystkim szczędzimy i nie jesteśmy potęgą, możemy sprowadzić jedynie zawodnika solidnego. Za dobrego trzeba w dzisiejszych czasach zabulić. Dlaczego inne kluby potrafią sprowadzić zawodnika na czas a my nie? Czyli co mam rozumieć że my jesteśmy jakimś specjalnym tworem gdzie transfery są przeprowadzane w sposób inny, wolny i nieudolny. Jak się ma kasę to się zawodnika kupuje a tu niby kasa jest a jej nie ma, wydajemy 700 tyś euro na pomocnika a problemy są w obronie i gdybyśmy mieli lepszą obroną w ostatniej rundzie prowadzilibyśmy w lidze, ale co tam ja nic nie wiem, złotusty Stan i Basałaj wiedzą najlepiej...zawsze mają jakieś wytłumaczenie, a to że pracują za krótko, a to że nikt nam nie chce nic sprzedać prawie za darmo...I do tych pucharów trzeba awansować, a jak to mamy zrobić nie mając napastnika, trzeaz jesteśmy ledwo 2, a zawodnik co nam strzelił kilka bardzo ważnych bramek został sprzedany, a następny co nam ratował tyłek oddany bez żalu...a wartościowych następców nie widać