Wyświetl pojedynczy post
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#40436
Stary 18.01.2011, 07:42
Cytat:
Maor Melikson utknął w Izraelu, bo jeszcze nie ustalono wszystkich punktów jego kontraktu. Jeśli podpisze umowę, kłopoty będą mieli zawodnicy, w których Wisła sporo zainwestowała. Wicemistrzowie Polski rozpoczęli treningi niemal w komplecie
Wczoraj 27-letni pomocnik miał przejść w Krakowie testy medyczne, ale nie wsiadł do samolotu. - Nie uzgodniliśmy wszystkich szczegółów. Czy możliwe, że do transferu nie dojdzie? Dopóki umowa nie jest podpisana, to zawsze istnieje taka ewentualność - podkreśla Dudu Dahan, menedżer Meliksona, ale liczy, że zawodnik dziś zjawi się pod Wawelem.

W najważniejszych kwestiach strony się porozumiały, a zawodnik pali się do zmiany klubu. W Krakowie czeka na niego 4,5-letnia umowa i 250 tys. rocznie. - To kreatywny zawodnik. Zalicza wiele asyst, ale potrafi też strzelać gole. W drugiej linii może grać na różnych pozycjach - podkreśla Robert Maaskant, trener Wisły.- To bardzo kreatywny zawodnik. Zalicza wiele asyst, ale potrafi też strzelać gole. W drugiej linii może grać na różnych pozycjach - podkreśla Robert Maaskant, trener wicemistrzów Polski.

Krakowianie nie mieli w planach sprowadzać pomocnika, ale najwyraźniej uznali, że Melikson jest na tyle utalentowany, że warto wydać na niego nadprogramowe 650 tys. euro.

Ta inwestycja oznacza kłopoty dla Łukasza Garguły i Tomasa Jirsaka, których pozyskanie sporo krakowian kosztowało. Za Czecha musieli zapłacić 700 tys., a były reprezentant Polski rocznie zarabia ok. 300 tys. euro. Do tej pory obaj się nie spłacili, a po przyjściu Meliksona będą mieli na to jeszcze mniejsze szanse.

Istnieje jeszcze jedna możliwość, że nowego zawodnika holenderski trener zdecyduje się wystawiać na skrzydle. To oznaczałoby, że rezerwowym na dobre zostałby kolejny sowicie opłacany zawodnik - Wojciech Łobodziński (zarobki powyżej 300 tys. euro).

Pewne jest tylko, że Melikson nie będzie grał w ataku. - To nie jest następca Pawła Brożka. Trudno go porównać do któregoś z graczy Wisły, ale trochę przypomina Gargułę i Rafała Boguskiego. Nie jest wysoki, ale szybki - ocenia Maaskant. - Jego przyjście zwiększy pole manewru i pobudzi zawodników do rywalizacji. Wzięliśmy go, bo ma wielki potencjał, a takich zawodników potrzeba nam do wygrania ekstraklasy i skutecznej walki o Ligę Mistrzów. Potrzebujemy szerokiej kadry, bo tylko w maju gramy siedem meczów. Liczę też z finałem Pucharu Polski, który zamierzamy zdobyć.

Wczoraj krakowianie spotkali się pierwszy raz po półtoramiesięcznej przerwie. Brakowało tylko Rafała Boguskiego (ciągle leczy kontuzje i może pojedzie trenować indywidualnie na drugie zgrupowanie do Turcji) oraz Osmana Chaveza. Honduranin przebywa na zgrupowaniu reprezentacji i dołączy do zespołu w Hiszpanii.

sport.pl


10 znaków
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując