flamengista napisał(a):

|
Tłumaczę raz jeszcze. Tu nie chodzi o to, czy informatyk piszący programy dla firmy IT kojarzy, że jego firma sponsoruje Pasy. Z całym szacunkiem dla takiego informatyka, ale on ma marginalne znaczenie dla Filipiaka. Albo kupi karnet i koszulkę, albo nie kupi. Jeden więcej, jeden mniej - co za różnica.
|
Taki informatyk raczej w....ia się, że Filipiak sponsoruje sobie piłkarzyków, a pracownikom zabiera napoje i lodówki. Nie pracuję tam, ale moi koledzy tak. Ogólnie Commarch ma w branży - wśród pracowników - beznadziejną opinię, którą ostatnio stara się zmienić.
Dla przeciętnego Kowalskiego nazwa Commarch nie znaczy nic. Bo i niby czemu powinna, skoro ich produkty są przeznaczone dla biznesu? Czy klienta BP obchodzi system jakiej firmy zlicza mu punkty bonusowe?