flamengista napisał(a):

Na razie nie ma żadnej różnicy z poprzednimi przygotowaniami do rundy, jeśli chodzi o naszą politykę transferową.
Po totalnej wyprzedaży składu w lecie i w zimie, pierwszy trening rozpoczynamy z identycznym (mizernym) składem.
Testy przechodzi Melikson, więc jest spora szansa że w tym tygodniu do nas dołączy. Fajnie, każdy niezły kopacz się przyda. Ale co dalej? Dyrektor sportowy obiecywał następcę Pawła Brożka na pierwszym treningu.
Gwoli ścisłości - dyrektor sportowy wcześniej obiecywał rywala dla Brożka o miejsce w składzie, więc nowy napastnik powinien był się stawić na pierwszym treningu. Stan miał na dopięcie tego transferu praktycznie pół roku. A w zasadzie na treningu powinno się stawić dwóch napastników.
Rozumiem, że to ma być ten nowy profesjonalizm - znowu zawodnicy dojdą last minute, a zgrywać się będą podczas meczy ligowych.
PS. Obrońcy "nowej polityki transferowej" kazali czekać do 17 stycznia. Teraz obowiązuje nowa mantra - do końca okienka
|
Stan może obiecywać nowych piłkarzy tylko że to nie zależy tylko od Stana ale także od tych potencjalnych nowych piłkarzy, jeśli zaledwie kilka z nazwisk przejawiających się w mediach rzeczywiscie miało od nas ofertę ale wybrali jednak inne kluby to co Stan może na to poradzić? Co najwyżej negocjować z następnym, tylko że to niestety trwa: negocjowali parę dni z klubem, potem parę dni z zawodnikiem, poszedł gdzie indziej, więc jazda od nowa: znowu parę dni z zawodnikiem, parę dni z klubem, chcieli 2 mln, więc zaczynamy negocjacje z następnym. My tu gadu gadu a tygodnie lecą, co Stan może na to poradzić? We wrześniu miał zacząć negocjacje?
wislak68 napisał(a):

|
Ty uważasz że jest to: " największy błąd w twoim rozumowaniu" a ja uważam że Ty kompletnie nie czujesz realiów. Myślę że gdyby do Wisły przyszedł Jeleń to nie zależnie od tego co powiedziałby RM Brozio i tak wiedziałby że czeka go ława. A RM nie wyrywałby się z gadaniem byle czego żeby nie robić sobie z gęby cholewy.
|
Aha, czyli wg ciebie asekuracyjne stwierdzenie że gość zwiększy konkurencję to jest robienie z gęby cholewy? lol
To jak bys nazwał sytuację gdyby RM zagwarantował komus miejsce w składzie a to jakies nasze wspaniałe wzmocnienie zdecydowało że kasę i tak dostaje i sobie spokojnie spoczęło na laurach i musiałby go posadzić na ławce?