flamengista napisał(a):

Z drugiej strony wiele osób przede mną zwróciło uwagę, że:
- na lewym skrzydle może grać Kirm, Pajlić, Małecki a nawet Garguła
|
Nie mamy takiej pozycji w drużynie od paru miesięcy. W meczach zamykających rundę grali wszyscy 4 wymienieni zawodnicy i żaden na lewym skrzydle. Paljić lewa obrona, Garguła środkowy pomocnik, Kirm z małeckim wymiennie lewy i prawy atakujący. Klasyczny skrzydłowy gra szeroko, właściwie szoruje po linii bocznej, atakujący grają o wiele węziej, nawet trener sam wspominał, w którymś z wywiadów, że zrezygnował ze skrzydeł i kazał grać węziej.
flamengista napisał(a):

|
- na prawym skrzydle może grać Małecki, Łobodziński, docelowo nawet Boguski czy Burliga
|
j/w z tą różśnicą, że Łobodziński i Burliga to faktycznie klasyczni skrzydłowi. Obaj chyba jednak na wylocie z klubu. Pierwszy od dawna nie spełnia oczekiwań. Drugi może i ma potencjał, ale jak na swój wiek ma tak mikre doświadczenie, że nie wierzę już żeby rozwinął się na miarę gry w Wiśle.
flamengista napisał(a):

|
- defensywny pomocnik: jest Sobolewski, Wilk, Jirsak
|
Skoro gramy jednym typowo defensywnym pomocnikiem, to dosyć naturalne, że mamy takich dwóch w składzie: Sobola i Wilka. Tak powinno być na większości pozycji. Jirsak to defensywny raczej na siłę. Melikson na tej pozycji na pewno grać nie będzie.
flamengista napisał(a):

|
- ofensywny środkowy pomocnik: Garguła, Bukhari
|
Gramy na dwóch środkowych ofensywnych: pierwszym jest Garguła, za drugiego z konieczności robił Jirsak ale jest za słaby- dlatego przychodzi Melikson. Na tej pozycji może grać też Rios, jak napisałeś Boukhari, zdrowy Boguski a nawet Kirm lub Paljić, ale to znowu byłoby szukanie zapchajdziury.
flamengista napisał(a):

|
Jasne, jeśli Melikson dobry to brać - ale przy założeniu, że wypełnimy dziury na innych pozycjach (przede wszystkim napastnik i stoper).
|
Z jednej strony napadzior to podstawa. Z drugiej mieliśmy Brożka- dobrego napastnika, który tylko machał rękami, bo był bezsilny wobec miernej kreatywności drugiej linii. Także Melikson jeśli jest taki dobry jak go Westersyl maluje, to z pewnością będzie bardzo użyteczny. // Nie doszukiwać się podtekstów czy ironii.
flamengista napisał(a):

|
W dodatku jeśli nasz klub ma żyć z transferów zawodników, których wypromowaliśmy na Zachód - to Melikson do tego schematu nie pasuje. To nie utalentowany młodzian, a ukształtowany 26-latek. Podkreślam - na papierze wygląda nieźle, ale to nie jest raczej piłkarz którego można odsprzedać później z zyskiem.
|
Kto powiedział, że rozegra tu trzy sezony. Jak będzie dobry i się wypromuje, to wg polityki głoszonej przez Basałaja może go za rok już nie być. Nenad Milijas jest rok starszy a bodajże sezon temu poszedł do Wolverhampton za coś koło 3 mln euro.
MCX napisał(a):

Co do kandydatury Kone- w kręgu zainteresowań kolejny obcokrajowiec, ale czy ktoś spodziewał się kogoś innego?
Jeżeli chodzi o Polaków to nikt na poziomie nie jest w naszym zasięgu finansowym. Przynajmniej jeśli chodzi o napastników.
Ceny na rynku za nich są nieadekwatne do wartości i tyle.
|
Nie chodzi o ceny. Lewandowski był do kupienia za ok. 0,5 mln euro. Sobiech za 1 mln. Obaj warci tych pieniędzy, ale się nie zdecydowaliśmy. Nie chodzi o to, że inni napastnicy są za drodzy albo relacja cena jakość jest niewłaściwa. Chodzi o to, że innych polskich napastników nie ma. To nie są piłkarze, których warto kupować za jakiekolwiek pieniądze, bo nie gwarantują żadnego poziomu. Przepraszam, jest jeszcze Kucharczyk w Legii- dosyć ciekawy ale: 1) zobaczymy co z niego będzie 2) jest w Legii.
Z obcokrajowców w lidze warto spojrzeć na Rudnevsa, Sernasa i Buvala. Pierwszy jednak jest w Amice, drugi to jeździec bez głowy- jeden z niewielu piłkarzy w lidze, o których faktycznie można powiedzieć, że coś umie, ale nie jest wart dyktowanej ceny. No i Francuz, który prezentuje się bardzo ciekawie, ale póki co grał za mało żeby jednoznacznie określić na co go stać.
wolfy napisał(a):

|
To naturalny proces, że wszyscy zaczynają z tego samego pułapu a potem tych słabszych przesuwa się do tyłu, ale w trampkarzach - Pajlić robi za zapchajdziurę, tak to się nazywa w seniorach. I to niestety będzie wychodzić na tle każdego silniejszego przeciwnika.
|
Proszę nie utrwalaj takiego toku rozumowania. Spójrz na sytuację obrony w kadrze. Tak się kończy przesuwanie coraz słabszych do obrony w trampkarzach, a będzie jeszcze gorzej. Żeby grać w obronie też trzeba mieć talent- tylko inny, trzeba dysponować innymi umiejętnościami a nawet psychiką. Zresztą przykład Paljicia jest tutaj świetny. Prowadzenie piłki ma przyzwoite, dobra dynamika, umie skoczyć do główki, a wślizgi wykonuje czystsze niż dowolny Polak. Co z tego jak obrońcą jest marnym, bo odpuszcza rywali, nie idzie do końca i kiepsko u niego z czytaniem gry.
wolfy napisał(a):

|
O ja - nadużyciem jest powiedzieć, że Pajlić przegrał rywalizację o grę na lewej pomocy? A przypominasz sobie jak tam grał?
|
Prawie tam nie grał. Na lewą obronę z miejsca wstawił go Maaskant. W sumie po tym, co Brożek zaprezentował z Karabachem to się nie dziwię. Trzeba też powiedzieć, że po letniej ofensywie transferowej nie było kogo wstawić na lewą obronę. Kirma? Riosa? Żurawskiego? Paljić przynajmniej ładne wślizgi robi
wolfy napisał(a):

|
Na obronie gra słabo, lepiej niż koledzy ale to i tak nie jest obrońca. A wybór miał - lewa obrona lub ława (ew. trybuny), bo jest po prostu za słaby na flankę. Podać nie umie, strzału nie ma, generalnie - z przodu gry nie kreuje.
|
Bo moim zdaniem to miał być taki Dubicki. Dobry na ostatnie pół godziny jak jest dużo miejsca i jego szybkość z piłką się liczy. Tak grał w Hoffenheim i Kaiserslautern, tak też może grać u nas. Do tego służy Paljić i trudno go winić, za to, że ktoś jest na tyle głupi, by liczyć na coś więcej z jego strony ( nie mówię tutaj o Tobie tylko o ludziach, którzy go sprowadzili). No chyba, że Paljić od początku był sprowadzany do pełnienia takiej roli. To by była już kosmiczna głupota celowe ściąganie rezerwowego do drużyny, w której brak graczy do pierwszejk jedenastki.
wolfy napisał(a):

Napastnicy kosztują. Szczególnie tacy strzelający bramki. Nas stać jak widać na takich, co strzelali kiedyś. I żeby nie było, że ja tylko narzekam: to i tak lepsze podejście niż ściąganie kolesi, którzy nie strzelali nigdy - jak nie przymierzając w poprzednim okienku.
Szanse na to że wypali są marne, ale jak się chce mieć napastnika za darmo, to się zwykle ma produkt napastnikopodobny.
|
Niestety sto procent racji. Jak nie zapłacimy, to będzie kolejny Radovanomatu.
wolfy napisał(a):

|
Pojedyncze przypadkowe akcje nie czynią zawodnika. Mam Ci tłumaczyć jak powinien grać skrzydłowy? Wybacz, ale i "Łobo" miewa od święta zajebistą wrzutkę, taką na centymetry. Jemu w ogóle jak coś wychodzi, to zazwyczaj ekstra. Problem w tym, że średnio dwa razy na rundę...
|
Paljić to nie lewoskrzydłowy, tylko lewy atakujący, gra o wiele węziej i jeszcze ciągnie go do środka, w dodatku to gracz na wskroś ofensywny. Sam fakt, że gość gra u nas na lewej obronie mówi wiele o naszym stanie posiadania. Jak dodamy do tego, że gdyby wypadł ze składu, to nie byłoby go absolutnie kim zastąpić... eh. Oby nie wypadł.