Jonasz napisał(a):

|
Dragan przyszedł jako lewy pomocnik - powiedzenie, że przegrał rywalizację na lewej pomocy jest nadużyciem - ja jestem pełen podziwu, że bez narzekania podjął się grania na lewej obronie i robił to naprawdę przyzwoicie. Jak na zawodnika, który gra na nowej dla siebie pozycji, to robił to po prostu dobrze.
|
O ja - nadużyciem jest powiedzieć, że Pajlić przegrał rywalizację o grę na lewej pomocy? A przypominasz sobie jak tam grał?
Na obronie gra słabo, lepiej niż koledzy ale to i tak nie jest obrońca. A wybór miał - lewa obrona lub ława (ew. trybuny), bo jest po prostu za słaby na flankę. Podać nie umie, strzału nie ma, generalnie - z przodu gry nie kreuje. To już z Boukhariego jest więcej pożytku, bo ten czasem rzuci taką piłkę, że tylko przysiąść.
To identycznie jak z Łobodzińskim - kiedy już okazało się, że stawianie go na prawej pomocy mija się z celem dostał jeszcze szansę (też dzięki naszej polityce kadrowej) na prawej obronie. Tyle, że tam również dał ciała.
Więc Pajlić robi za zapchajdziurę, przykłada się do swoich obowiązków wzorcowo, ale i tka nie mamy lewego obrońcy. Mamy słabego lewego pomocnika, który próbuje go udawać.
flamengista napisał(a):

|
Mam podobne statystyki jak Kone za ostatnie pół roku, też w zasadzie jestem darmowy i zagram dla Wisły za marne 100 tys., ale złotych.
|
Jesteś Polakiem, identyfikujesz się z Wisłą. Takich typów nam w drużynie nie trzeba.
flamengista napisał(a):

|
Na chwilę obecną jest to zawodnik, który od roku albo siedzi na ławie, albo się leczy. Kiedyś był niezły. Kiedyś.
|
Napastnicy kosztują. Szczególnie tacy strzelający bramki. Nas stać jak widać na takich, co strzelali kiedyś. I żeby nie było, że ja tylko narzekam: to i tak lepsze podejście niż ściąganie kolesi, którzy nie strzelali nigdy - jak nie przymierzając w poprzednim okienku.
Szanse na to że wypali są marne, ale jak się chce mieć napastnika za darmo, to się zwykle ma produkt napastnikopodobny.